Dowcipy o Babci i Dziadku


Babcia przychodzi do Urzędu Skarbowego.
Urzędniczka sprawdza dokumenty i mówi:
- Brakuje pani podpisu.
- Ale jak mam się popisać? - pyta babcia.
- No, tak jak się pani zwykle podpisuje.
Starsza pani bieże dlugopis i pisze:
- Całuje Was mocno, babcia Aniela 

ڿڰۣ• 

Chodzi dziadek po lesie, zbiera grzyby i znalazł śliczną zieloną żabkę. Wziął ją do ręki, a ona nagle przemawia ludzkim głosem:
- Jak mnie pocałujesz, to zmienię się w piękną dziewczynę i będziemy razem żyli długo i szczęśliwie.
Ale dziadek nie wiele myśląc hyc żabkę do kieszeni. Żabka oburzona krzyczy:
- To nie tak miało być, miałeś mnie pocałować i mieliśmy żyć długo i szczęśliwie!!!
- Moja droga w tym wieku, to ja już wolę mieć GADAJĄCĄ ŻABĘ!  

ڿڰۣ• 

Starszy gość na emeryturze miał problemy ze słuchem. W końcu trafił na lekarza, który bardzo mu pomógł. Miesiąc później facet wraca do lekarza na kontrolę. Lekarz mówi:
- Pański słuch jest w znakomitej formie. Pańska rodzina musi być bardzo zadowolona, że znowu pan słyszy.
Facet na to:
- Och, jeszcze im nie powiedziałem. Po prostu siedzę i słucham rozmów. Już trzy razy zmieniałem mój testament!  

ڿڰۣ•