Bezsensowne gadki

- Narobiłaś niezłego bigosu - pochwalił gość kucharkę.

- Prawda leży pośrodku - rzekł grabarz wskazując kilka nagrobków.

- Wolałbym być wolny niż szybki - stwierdził bandyta w więzieniu.

- Wolę długi niż krótki - rzekł bankier.

 Bezrobotny Nowak poszedł po chleb, ale spotkał go zawód.

 Dwaj maszyniści rozmawiają w czasie jazdy lokomotywą. 
W końcu jeden z nich się zdenerwował i skierował rozmowę na inne tory.

Brał facet udział w zawodach strzeleckich i mu to nie wypaliło. 

Budzi się facet w nocy i słyszy jakieś klaskanie. 
Idzie do sąsiada, patrzy, a to sąsiad biedę klepie. 


Syndrom SSBSU

Witam,
Ostatnio stwierdzam u siebie Syndrom Starczego Braku Skupienia Uwagi /SSBSU/.
Przejawia się on następująco:
Decyduję się na podlanie ogrodu.
- Kiedy rozwijam wąż do podlewania ogrodu, patrzę na mój samochód i
stwierdzam, że wymaga umycia.
- Kiedy udaję się po kluczyki do samochodu zauważam leżącą na stole pocztę i rachunki, które wcześniej wyjąłem ze skrzynki.
- Postanawiam przejrzeć pocztę przed umyciem samochodu.
Kładę kluczyki na stole i wrzucam reklamy do kosza i zauważam, że jest pełny.
Decyduję się odłożyć rachunki i opróżnić kosz.
- Wtedy przychodzi mi na myśl, że wychodząc z koszem do śmietnika będę blisko skrzynki pocztowej więc mogę najpierw wysłać rachunki płatne czekiem.
- Biorę do ręki leżącą na stole książeczkę czekową i stwierdzam, że został mi jeden czek. Nowa książeczka czekowa jest w biurku w gabinecie.
-Wchodzę do gabinetu a na biurku stoi puszka Coca Coli, którą niedawno piłem.
- Stwierdzam, że Coca Cola jest ciepła i trzeba ją wstawić do lodówki.
-Idąc do kuchni z Coca Colą w ręku zwracam uwagę na kwiaty na parapecie -wymagają podlania.
- Odstawiam Coca Colę na parapet i odkrywam leżące tam moje okulary, których szukałem od samego rana.
-Postanawiam, że lepiej będzie jeżeli je zaraz położę z powrotem na biurko, ale najpierw podleję kwiaty.
-Odkładam okulary na parapet i idę do kuchni po wodę. Nagle zauważam pilota telewizyjnego.
Ktoś zostawił go na stole kuchennym.
Zdaję sobie sprawę, że wieczorem kiedy będziemy chcieli oglądać telewizję będę znowu szukał pilota i nie przypomnę sobie, że jest na stole kuchennym.
-Decyduję się położyć go na miejsce przy telewizorze. Tam gdzie powinien być.
Ale najpierw podleję kwiaty.
Przy nalewaniu wody do dzbanka wylewa się trochę na podłogę.
Odkładam pilota na stół, biorę szmatę i wycieram podłogę.
- Wracam do pokoju i próbuję sobie przypomnieć co ja właściwie chciałem zrobić.

Pod koniec dnia:  Ogród jest nie podlany             
Samochód jest nie umyty
Rachunki są nie zapłacone
Puszka ciepłej Coca coli stoi na biurku
Kwiaty są suche
Jest tylko jeden czek w mojej książeczce czekowej
Nie mogę znaleźć pilota telewizyjnego
Nie mogę znaleźć moich okularów
I nie wiem co zrobiłem z kluczykami od samochodu
A kiedy zastanawiam się dlaczego dzisiaj nic nie zostało zrobione jestem naprawdę zdumiony bo wiem,
że przez calutki dzień byłem bardzo zajęty i jestem rzeczywiście zmęczony.
Zdaję sobie sprawę z tego, że jest to poważny problem.

Mam jeszcze  prośbę.

Przekaż tę informację wszystkim, których znasz, bo nie pamiętam komu ją już opowiadałem.


Wpada gość do baru.
- Kelner, podaj pan piwo zanim się zacznie.
Kelner podał piwo, a gość po chwili znowu:
- Kelner, podaj pan piwo zanim się zacznie.
Sytuacja taka powtarza się kilka razy i gdy już nieźle podpity gość znowu wola:
- Kelner! Jeszcze jedno zanim się zacznie! - kelner nie wytrzymuje i pyta:
- Panie, a kto za to zapłaci?
- Oho, zaczyna się...